Aby Państwo mogli poznać nas lepiej prezentujemy fragmenty artykułów o skuteczności stosowanej przez nas metodzie biorezonansu.

 Fragment artykułu „Medyk z wahadełkiem" , opublikowany we „Wróżce", nr 10/2001, str. 68

„ Doktor Marek Adwentowski (...) nieraz miał okazję się przekonać, że medycyna tradycyjna bywa zawodna. Szczególnie utkwił mu w pamięci przypadek pilota z chorobą wieńcową, po dwóch zawałach. Do Instytutu Medycyny Lotniczej w Warszawie, gdzie wówczas pracował doktor Adwentowski, przywożono go regularnie R-ką; z bólami serca i silnymi dusznościami. Podawano leki, a kiedy wracał do zdrowia, wypisywano. Powtarzało się to co dwa, trzy miesiące. To zastanowiło doktora, który akurat w tym czasie zaczął się interesować radiestezją. Zaproponował więc pacjentowi, ze zbada wahadełkiem jego mieszkanie.

Przypuszczenia potwierdziły się:  pilot spał na skrzyżowaniu cieków wodnych, wywołujących niekorzystne promieniowanie i dlatego podupadł na zdrowiu. Doktor zalecił przesunięcie łóżka, w mieszkaniu ułożył odpromiennik. Pacjent poczuł się lepiej. Do szpitala więcej nie trafił. - Nie spodziewałem się, że zwykłe przesunięcie łóżka może dać taką poprawę zdrowia - mówi dzisiaj nadal zdziwiony, że coś takiego komuś pomogło." 

 „Barbarę dopadło to, co chyba najgorsze dla młodej kobiety: nie mogła zajść w ciążę. Od 10 lat wydreptywała ścieżki do gabinetów lekarskich. Bez skutku. Medycyna konwencjonalna była w jej przypadku bezsilna. Badania wykazywały tylko tyle, że u Basi nie występuje żadna mechaniczna przeszkoda, uniemożliwiająca zajście w ciążę. W końcu ktoś polecił zrezygnowanej kobiecie doktora Marka Adwentowskiego. Zaryzykowała i dziś jest mamą upragnionego dziecka.

-To cudotwórca - mówi z wdzięcznością o doktorze Marku. - Wykrył grzybicę, metale ciężkie w wątrobie oraz alergię na mleko, jajka i pszenicę. Okazało się, że Basia ma „odwróconą polaryzację biopola". Oznacza to - w dużym uproszczeniu - że pod względem energetycznym kobieta jest mężczyzną. Doktor dobrał jej odpowiednią dietę i przywrócił właściwą polaryzację ciała. Metodą biorezonansu zregenerował narządy i odmłodził je. Trzy miesiące później w organizmie pacjentki nie było nawet śladu po metalach ciężkich i grzybach..."

 „...Mała Milenka miała 4 latka, kiedy trafiła do doktora Adwentowskiego. Wątła i chorowita, przeziębiała się często i miała alergię. Leczono ją w Centrum Zdrowia Dziecka, bez większych rezultatów. Sczesywanie choroby połączone z bioenergoterapią i medycyną konwencjonalną przywróciło jej zdrowie. Jej matka do dziś nie może  się temu nadziwić."

„... Małą Ewę przywieźli rodzice późnym wieczorem. Zjadła fistaszki i dostała silnej biegunki. Miała już skierowanie do szpitala. Doktor Adwentowski stwierdził u dziewczynki poważne uczulenie na konserwanty, które zgromadziły się w jej organizmie. Dał leki odczulające, usunął toksyny z  organizmu. Zastosował także 45-minutową bioterapię. Bóle ustąpiły i temperatura spadła. Szpital nie był już konieczny."